Wys³any: 2010-05-04, 11:37 Co pijemy gdy balujemy :D
Nom, nikt mi nie wmówi, że jak imprezuje to nie pije bo w to nie uwierzę!!!
Otóż moi mili, was Uniżony Kaznodzieja Polowy podzieli się z wami swoim
iście szatańskim doświadczeniem. Oczywiście nie omieszkam prosić w tym temacie
byście i wy wypowiedzieli swoje skromne zdanie.
Ekhem, jako dość niezły koneser tańszych win, pragnę przedstawić swe
skromne doświadczenie w formie kolejnych odnośników.
4. Wino Basztowe, miejsce zakupu Tesco, sugerowana cena: 5,70. Z tym winkiem spotkałem się pierwszy raz jeszcze w liceum na jednym z olewańczo-szkolnych wypadów. Kumpel rozpina plecak, wyjmuje asortyment i... powiem wam milusie zdziwienie. Wzrok mój przykuło nienaganne wykonanie butelki oraz etykiety. I nie mówię tu staromodnym wykonaniu jak w przypadku Amarenki, oj NIE moi Mili. Oryginalny kształt i staranność wykonania etykiety wymuszają na mnie oddanie głosu w wysokości 10/10 za wygląd. Co do smaku... hmmm... nie uchylę chyba rąbku tej tajemnicy mówiąc, iż jest to winko dla dość wymagających wyjadaczy. Nieco cierpkie w smaku, rzekłbym nawet, iż gorzkawe. Jednakże balans smakowy zachowany jest tu na wysokim poziomie, co oczywiście oceniam 8/10 w tymże artykule. Ogólna ocena jakości produktu do ceny to 8/10, 5.70 za winko takiej jakości, myślę, że nie jest zbyt wygórowane.
3. Jeżynka, miejsce nabycia: Tesco, cena sugerowana: 3,47. Bez zbędnego wstępu i zażaleń... wino miodeczek! Idealny balans między smakiem jeżynki a posmakiem siarki. Rozpoczynając butelkę mam wrażenie, iż wlewam w siebie cudownie aromatyczny sok Tymbarku. A jednak nic bardziej mylnego. Końcówka napoju wyraźnie daje o sobie znać, rzuca na kolana posmakiem siarki. Dlatego moja ocena co do smaku niech wyniesie to niewygórowane 8,5/10 za piękny początek napoju. Winko jest idealne po wcześniej wypitej dość dużej liczbie znieczulaczy... hmmm... co do butelki... Nie będę chyba wredny dając tutaj tylko 5/10. Słaby standardowy wygląd, zwyczajne nie barwione szkło... nudny wyraz szyjki butelki, jednakże standardowe nie musi być gorsze, iż butelka cudownie komponuje się w rękę pijącego. Ogólna ocena jakości do ceny przechyla szalę ku punktacji 8/10. Tanie, aczkolwiek dobre wino, polecam razem z DeathEaterem.
2.Powoli przejdę ku elicie tanich trunków i pozwólcie, iż zacznę od Amareny. Cudowne wino do nabycia w Biedronce za jedyne 3,40. Smak cudowny! To jak dodać do kiesielku dobre pół litra spirytu, ostro zamieszać i doić do upadłego! Cudo!!! Idealny balans między słodyczą zawartą w początku butelki a jej siarkową końcówką. Pijąc ten trunek ma się wrażenie idealnej harmonii świata zewnętrznego i wewnętrznego. Spożywanie wskazane ciepłą letnią porą na wolnym, świeżym powietrzu w gronie znajomych. Co do butelki, ech i tu kolejna słaba ocena bo jedynie 5/10 ze względu na standardowe wykonanie. Ale jak to miałem okazję napisać wcześniej, standard nie jest gorszy moi Mili forumowicze. Ogólna ocena skłania mnie ponownie do oceny 8,5/10 gdyż cena w porównaniu z odczuciem chwilowego balansu świata jest idealna.
1. Ostatnim winkiem jakie chciałbym wam zaprezentować jest oczywiście winko marki Ostrowin, nazwa niezwykle poczciwa i prosta "1890". Do nabycia w każdym Monopolu. Osobiście, wzorując się na mych doświadczeniach mogę powiedzieć o nim tylko jedno. Masakra! To jak rzeź niewiniątek po narodzinach naszego Pana Jezusa Chrystusa. Każdy łyk przepełnia Cię ciepłym, wschodnim gestem rosyjskiej przyjaźni. To jak całowanie się ze swoim idealnym profilem upodobań. Piękno smaku wiśni, kwintesencja słodyczy i mocy jaka niesie ten trunek. Dwie skromne butelki wystarczą by miło ululanym wrócić do domu. Co do butelki, podwyższona ocena do 7/10 za nienaganny balans kolorystyczny między etykietą a kolorem szkła. 4,50 cena niezbyt wygórowana za moc doznań podczas picia. Brązowy bądź zielony kolor szkiełka nawiązuje do natury drzew i piękna jakie ze sobą niosą. Cud! Moja stateczna ocena to oczywiście 10/10. Żeby ją zrozumieć oczywiście musicie sami sięgnąć po tę markę i upić chociażby łyk by poczuć moc niesioną z wieloletniego doświadczenia dystrybutora. Polecam je na każdą imprezę w plenerze!!!
Teraz pora na was, podzielcie się swoim doświadczeniem, winkami, które byście wy polecili!
To może teraz drugi(a może nawet 3) alkoholik klanowy....Czyli Ja!
Cytrynówka Lubelska - Do nabycia w każdym sklepie monopolowym, 0,5 l tego specjału kosztuje ok 18-20 zł.Tą wódkę ostatnimi czasy pije i jest wyśmienita.Na czysto bez popitki można to chlać moi drodzy chłopcy i dziewczynki.
Piwo - mój ulubiony napój którego pije dość dużo i często.Pils,Warka i Żubr.Święta trójca Cena od 2,50 do 3 zł za butelkę xd
Nalewka Truskawkowa - raz spróbowałem i powiem tyle...Najlepsza nalewka jaką piłem w życiu!!!! cena ok 5 zł w każdym monopolowym
Nalewka Owoce Leśne - Druga jak dla mnie najlepsza nalewka jaką piłem. Jak wyżej cena i dostępność.
Ballantine's - Whisky na bazie ziół.Cytrynka + lód + Ball = idealny drink. Naprawdę Polecam
Tequilla - coś niesamowitego.Sam sposób picia Tequilli jest po prostu fascynujący.Tequilla + sól + cytryna. Chyba każdy wie jak to się pije albo bynajmniej słyszał. Jeśli nie to www.google.pl nie gryzie.
I ostatnie...Leśne dziadki ....
Opis Zrobienia:
Kupujesz w sklepie 0,5 litra wódki obojętnie jakiej.Dokupujesz 2 całe cytryny i 1 do 2 litrów Sprite.Do kieliszka 50 ml wlewasz ok 20 ml wódki czyli połowę,następnie dolewasz kolejne 20 ml Sprite.Wcześniej rozciętą cytrynę na 2 połówki bierzesz do rąk(jedną połówkę cytryny)wyciskasz kilka kropelek soku do kieliszka.Chwytasz kieliszek w jedną rękę,drugą ręką zakrywasz kieliszek od góry po czym mocno wstrząsasz kilka razy aż pojawi się delikatna pianka i wtedy chlup w gardło oczywiście dodam że nie trzeba tego popijac. ;p
Z racji tego iz swego czasu, na Ventrilo bylem kojarzony z nienagannego humoru po picku, chyba takze wypowiedziec sie powinienem hehe.
Moje koneserskie doznania, nie sa jakies niebotyczne, ale troche w zyciu juz wypilem:
Piwko- mam tylko jedno, debowe mocne, tego nie da sie zastapic niczym innym, tej rozkoszy, nie potrafi zastapic zadna kobietra, chocby niewiem jak goraca, piwko to idealnie schlodzone zapewnia najlepsze zwieczenie wieczorku.
Warka, zubr, czemuz by nie, jednak, nic nie moze sie rownac z debowym
Luksusowa- nie ma, ale to wogole lepszej wodki, ten smak, ten aromat, ta jakosc no i cena, jest to najlepsza z wodek, w dodatku mozna ja nabyc za przystepna cene.
Bols- jego kwiecisty bukiet powala mnie na wskros, naprawde bardzo lubie, mimo iz co niektorym wydaje sie oklepany.
Luksusowa, ona goruje nad kazda
Winka- no tu to juz niezabardzo, niecierpie siarkow z tesko/netto/biedronki, zato moj kolega pokochalby ciastka, takiego konesera nie ma jak on, swego czasu probowalem wielu winek, jednakze powalaja mnie one za szybko i naprawde zyc po nich nie idzie.
Nie moge sobie przypomniec nazwy, lecz pewnego dnia bedac w pracy spotkalem dziadka ktory chandlowac przepysznymi nalewko/wodkami.
1 Gruszkowica, czy cosik w ten desen, rowne 50%, naprawde pyszna, szkoda ze juz go nie spotykam, wyrabiana w piwnicy, samodzielnie, to byl smak, w kazda wlozona inna porcja milosci, smakowala, niczym ach nie ma slow.
Sliwowica, tym trunkiem owy dziadek naprawde mnie zadziwil, rowne 60,5 %- naprawde polecal, dotego niewygurowana cena jakies 30 zlotych, poprostu 2 flaszeczkami tego trunku z kolega pieknie sie zalatwilismy, jej wykonanie, jej smak mniam, pozdro dla dziadka hehe, oby stanal mi jeszcze kiedys na drodze hehe.
I ostatni spelcjal jaki moge wam polecic, to okolo 300-400 ml spirytusu i okolo 100-200 <200 max> ml wody, kop jak turbulencja w samolocie hehe.
Spieprzaj z tym spirytem. ;/ Toż to jest... kop jak turbulencja w samolocie.
Ze Śliwowicą to Ci też przyznam rację. Toż to troszkę słabsze od spirytu z wodą, ale ten posmak zostaje na długo.
Wina/Jabole, Nie jestem wybitnym koneserem, ale śmiało mogę powiedzieć, że dobre są:
Dzban Leśny, Komandos, Amarena i Ziomal.
Rzadko się to pije, gdyż zawierają dużą ilość pirosiarczynu potasu.
Browary, Tutaj nawet nie chce mi się pisać ile tego jest, więc piszę tylko, że najchętniej Lech i jedyny prawdziwy KUMPEL.
Wódka, praktycznie bez znaczenia jaka, lecz ze smaku to najlepszy chyba smirnoff albo luksusowa.
Dupcia juz wiem kiedy 21, albo 22 marzec Pewnei i tak wymiekne ptzy Twojej 1/3 ale co tam hmm jak cus to mam niezla "slubna" wode (wszystkim co czestowalem - nikt nigdy zlego slowa niepowiedzial na nia )
Z piw ostatnio pijam broka, no doslownie cud miod!
Jesli chodzi o vodke.. byle byla mocno schlodzona, jakis specjalnych upodoban nie mam. Moze poza Polska Wisniowa itp., jednak powyzej kilku kielonkow robi sie zbyt slodko
Jesli chodzi o tania najebke to ja preferuje szampany, dwa ruskie albo michele z biedrony i mozna smigac
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum